Przegrana w 12. kolejce
Olimpia Zambrów – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:0 (2:0).
Bramki: Eryk Matus 35, 45+1, Jakub Jakimiuk 48-karny.
Lechia: Mateusz Awdziewicz – Bartłomiej Chyb, Bartosz Winkler, Marcin Orzechowski, Krystian Kolasa – Marcin Pieńkowski (56. Maksym Rosiński), Miłosz Pawlusiński (74. Eryc Papiernik), Artur Czupryński, Daniel Chwałowski (56. Filip Zawadzki), Łukasz Racis (80. Szymon Warczyński) – Kacper Popławski (74. Bartosz Bogus).
Przez pierwszy kwadrans rywalizacji nie brakowało walki, a w miarę upływu czasu coraz groźniej robiło się pod bramką Lechii. W 19. minucie zakotłowało się w polu karnym zielono-czerwonych, ale w ostatniej chwili świetną interwencją popisał się Marcin Orzechowski, blokując strzał Mateusza Kempskiego. Trzynaście minut później ponownie groźnie zaatakowali gospodarze. Jakub Jakimiuk przedarł się w pole karne, mimo że próbowało go powstrzymać dwóch zawodników Lechii. Piłkarz zdołał oddać strzał, po którym piłka odbiła się od słupka. W 35. minucie Olimpia dopięła swego. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej do piłki wyskoczył Eryk Matus i uderzeniem głową skierował ją do bramki, otwierając wynik spotkania. Gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa. Dwie minuty później Michał Steć zdecydował się na strzał z dystansu, ale Mateusz Awdziewicz efektownie wybił piłkę na rzut rożny. Lechia próbowała odpowiedzieć. W 39. minucie Daniel Chwałowski oddał strzał na bramkę, jednak piłka przeleciała nad poprzeczką. Nieco lepiej wyglądał kolejny fragment gry tomaszowian. W 42. minucie zawodnicy Lechii kilkukrotnie próbowali zagrozić bramce Olimpii, ale ich uderzenia, w tym próba Marcina Pieńkowskiego, zostały zablokowane przez obrońców. Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy, w doliczonym czasie gry Olimpia zadała kolejny cios. Eryk Matus popisał się znakomitym uderzeniem sprzed pola karnego. Silnie lecąca piłka wpadła w samo okienko bramki Lechii i na przerwę zespoły schodziły przy wyniku 2:0.
Początek drugiej połowy okazał się dla zielono-czerwonych jeszcze trudniejszy. W 47. minucie piłka trafiła w polu karnym w rękę Artura Czupryńskiego, a arbiter podyktował rzut karny dla Olimpii. Chwilę później do piłki podszedł Jakub Jakimiuk i pewnie wykorzystał jedenastkę, podwyższając prowadzenie gospodarzy. Olimpia ustawiła sobie spotkanie, ale nie zamierzała poprzestawać na trzech bramkach. Gospodarze konsekwentnie szukali kolejnych okazji, a Lechii trudno było złapać właściwy rytm. Gra zielono-czerwonych nie układała się, a sytuacji podbramkowych po stronie tomaszowian było jak na lekarstwo. Tymczasem miejscowi regularnie stwarzali zagrożenie. Między słupkami Lechii dwoił się i troił Mateusz Awdziewicz, który wielokrotnie stawał na wysokości zadania. Jego interwencje uchroniły zespół przed jeszcze wyższą porażką. Ostatecznie Lechia wróciła z Zambrowa bez punktów.
Żółte kartki: Mateusz Kempski, Jakub Jakimiuk (Olimpia) – Łukasz Racis, Bartłomiej Chyb (Lechia).
Sędziował: Jakub Mikołajewski (Krajęczyn).